“Ostatnie słowo” – Agnieszka Pietrzyk. Recenzja thrillera
Agnieszka Pietrzyk: "Ostatnie słowo"

“Ostatnie słowo” – Agnieszka Pietrzyk. Recenzja thrillera

Zakładam, że takiego thrillera jeszcze nie czytaliście! Agnieszka Pietrzyk kolejny raz nie zawodzi! Ostatnie słowo to książka klimatyczna, nieprzewidywalna i nietuzinkowa.

Natarczywa klientka

William Kriger zarabia na pisaniu początków powieści. Pewnego dnia zjawia się u niego osobiście kolejna klienta. Wera chce napisać o największej traumie, jakiej można doświadczyć. William zgadza się, ale z czasem Wera staje się coraz bardziej natarczywa.

Ostatnie słowo – wciągający thriller Agnieszki Pietrzyk

Inteligentnie skonstruowana i nietuzinkowa – taka jest książka Ostatnie słowo Agnieszki Pietrzyk. Nie sposób było się d niej oderwać: wciąga, trzyma w napięciu i obezwładnia swoim dusznym klimatem.

Agnieszka Pietrzyk miała wyjątkowy pomysł na fabułę. Motyw książki w książce jest tak dobrze wpleciony, że każdy element obu historii jest totalnie angażujący. Z jednej strony śledzimy fabułę powieści kryminalnej, którą pisze główny bohater. Tu razem z matką 5-letniej Matyldy przeżywamy ból, śledzimy emocje kobiety, ale też emocje, jakich doświadczają mieszkańcy miasteczka. Jesteśmy też zaangażowani w śledztwo w sprawie śmierci nastolatki i próbujemy połączyć obie te sprawy.

Ostatnie słowo – duszny klimat thrillera

Z kolei William i Wera – główni bohaterowie thrillera Ostatnie słowo – to postaci, wokół których Autorka stworzyła aurę tajemnicy. Kim są? Jakie cele im przyświecają? Coś jest na rzeczy i to czuje się z każdą stroną. Każdy element budzi podejrzenia i może prowadzić do odpowiedzi na mnożące się pytania.

To, co szczególnie zwraca uwagę, to wyjątkowy klimat powieści. Ona pochłania całą sobą, odrywa od rzeczywistości i wciąga w świat tej historii. A jest on duszny jak lato, podczas którego powstaje książka Williama oraz mrożący krew w żyłach – jak zima, podczas której zaginęła Matylda. Z jednej strony wszystko wydaje się nierealne, a z drugiej – niestety – bliskie i znajome.

Ostatnie słowo – nieprzewidywalne zakończenie

A zakończenie  – oczywiście nie do przewidzenia i dokładnie tego się spodziewałam. Agnieszka Pietrzyk doskonale połączyła wszystkie wątki i sprawiła, że każdy element nabrał sensu. 

Ostatnie słowo to książka, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom niebanalnych thrillerów. Agnieszka Pietrzyk – jak zawsze – wykonała kawał porządnej roboty i już niecierpliwie czekam na kolejną historię spod jej pióra.


Wydawca:  Czwarta Strona/ Czwarta Strona Kryminału – dziękuję za egzemplarz do recenzji

Kategoria: thriller

Premiera: 13.03.2024.


Recenzje książek, które mogą Cię zainteresować:

Agnieszka Pietrzyk: “Las zaginionych”. Nieprzewidywalny polski thriller

“Gniew halnego” – Maria Gąsienica-Zawadzka. Recenzja debiutanckiego thrillera

“99 ofiar Tytusa Mayera” – Marcel Moss. Recenzja thrillera

Dodaj komentarz