“Dzień zero” – Ruth Ware. Recenzja thrillera
Ruth Ware: "Dzień zero"

“Dzień zero” – Ruth Ware. Recenzja thrillera

Szukacie pełnego akcji thrillera, który zaskakuje i nie pozwala się oderwać do samego końca? Dzień zero Ruth Ware to powieść, jakiej jeszcze nie było!

Wyścig z czasem

Jack i jej mąż Gabe zawodowo testują systemy zabezpieczeń w firmach. Gdy po jednym ze zleceń kobieta wraca do domu znajduje w nim martwego męża. Szybko okazuje się, że Jack jest jedyną podejrzaną. Kobieta wymyka się policji, by odkryć prawdę.

Dzień zero – Ruth Ware kolejny raz zaskakuje

Ruth Ware niezmiennie podziwiam, że w swoich kolejnych książkach nie podąża jednym utartym szlakiem, tylko oferuje czytelnikom za każdym razem coś nowego, odmiennego od jej wcześniejszych powieści.

Tak było i tym razem. Dzień zero to thriller, który zadowoli odbiorców poszukujących w książkach akcji i lubiących wątki związane ze współczesnymi technologiami. Do tego gara dołóżmy świetną kreację bohaterki i wciągającą intrygę – przepis na powieść nieodkładalną gotowy.

Dzień zero – doskonała kreacja bohaterki

Centralnym punktem thrillera Dzień zero jest Jack – kobieta zdeterminowana i niezwykle inteligentna. Jej postać jest tu wyraźnie zarysowana, a Ruth Ware kapitalnie oddaje mnogość emocji, jakie jej towarzyszą. W ten sposób intrygujący thriller staje się także emocjonalną powieścią.

Obawiałam się, że zagadnienie współczesnych technologii będzie podane bądź w sposób zbyt skomplikowany lub nie pokaże niczego odkrywczego. Jednak Ruth Ware potrafi zaskakiwać. Bezpieczeństwo w sieci, zabezpieczenia dokumentów i miejsc przed przedostaniem się niepowołanych osób – Autorka wzięła na tapet coś, z czym jeszcze się nie spotkałam.

Wokół tego wątku Ruth Ware stworzyła intrygę, w której nic praktycznie do końca nie jest jasne. Fabuła jest dynamiczna, pełna akcji, a czytelnik z każdą stroną będzie coraz bardziej zaciekawiony, co jeszcze może się wydarzyć. Przy tym Autorka umiejętnie łączy technologiczne aspekty z przystępnym językiem.

Dzień zero – thriller z wątkami technologicznymi

Podsumowując, Dzień zero Ruth Ware to świetnie skonstruowany thriller, w którym doskonale uzupełniają się akcja, intryga, kreacja bohaterki i wątek technologiczny. To książka, od której trudno się oderwać do ostatniej strony. Polecam z czystym sumieniem!


Wydawca:  Czwarta Strona/ Czwarta Strona Kryminału – dziękuję za egzemplarz do recenzji

Kategoria: thriller

Premiera: 28.02.2024.


Recenzje książek, które mogą Cię zainteresować:

“Dwadzieścia” – Sam Holland. Recenzja genialnego thrillera

“Czwarta małpa” – J.D. Barker. Pierwsza część serii #4MK

“Blizna” – Juan Gómez-Jurado. Prequel trylogii – recenzja

“Asymetria” – Bartosz Szczygielski. Pierwsza część nowej serii

Dodaj komentarz