“Co by było, gdyby” – Holly Miller. Dla fanów melancholijnych historii
Holly Miller: "Co by było,gdyby"

“Co by było, gdyby” – Holly Miller. Dla fanów melancholijnych historii

Wierzycie w przeznaczenie? A może jesteście przekonani, że sami kształtujecie swój los? Konsekwencje jednej naszej decyzji mogą wpłynąć na bieg życia nasz oraz innych i o tym właśnie jest książka Holly Miller Co by było, gdyby.

Decyzja

Tego dnia Lucy rzuciła pracę w niewielkiej agencji reklamowej, poznała Caleba oraz spotkała Maxa, byłego chłopaka – swoją pierwszą miłość. Teraz znalazła się na rozdrożu. Czy zostać w Shorley i napisać powieść, o czym zawsze marzyła? A może wyprowadzić się do Londynu i tam zrobić karierę w dużej agencji reklamowej?

Co by było, gdyby – nietypowa konstrukcja

Powieść Holly Miller jest skonstruowana w niespotykany sposób. Co by było, gdyby to tak naprawdę dwie płynnie przeplatające się historie, które pokazują skutki podjętej przez Lucy decyzji. Kobieta od zawsze wierzyła w przeznaczenie, dwie połówki i w to, że nic nie dzieje się przez przypadek. Czy rzeczywiście tak jest?

Dwa rozwiązania, dwie historie, z jednej strony są odrębne, ale Autorka pozwala też swojemu odbiorcy na dobrą zabawę. Dwie opowieści nieraz mają punkty wspólne, ale też pokazują to, jak jedna decyzja Lucy znacząco wpłynie na życie innych, ich wybory i relacje. Było ciekawie, często zaskakująco, ale też były momenty wzruszenia czy frustracji.

Co by było, gdyby – dwie bohaterki?

Co ciekawe, Holly Miller nie pokusiła się o wskazanie czytelnikowi jednego dobrego rozwiązania, a czytając Co by było, gdyby tak naprawdę będziemy kibicować bohaterom w przypadku obu możliwości. 

Wyjątkowo podobało mi się to, że Autorka pokazała jak jedna decyzja wpływa na człowieka, który ją podejmuje – kształtuje jego osobowość, postrzeganie świata, a także relacje z ludźmi wokół. Holly Miller tak naprawdę więc skonstruowała dwie bohaterki, ale w obu przypadkach Lucy to bardzo pozytywna osoba, do której z łatwością można się przywiązać. Także emocje w przypadku dwóch historii są inne, a wszystko to zostało napisane w przyjemnym lekkim stylu, który sprawia, że ta powieść jest ciepła, wciągająca i czyta się ją z przyjemnością.

Co by było, gdyby – refleksyjna powieść obyczajowa

Zakończenie powieści Co by było, gdyby wzrusza, ale też pozostawia ciekawe pole do interpretacji i swoich refleksji: czy sami kształtujemy nasz los, czy został już dla nas z góry zaplanowany. 

To przyjemna książka nie tylko na jesienne wieczory, którą serdecznie polecam fanom melancholijnych historii.


Wydawca: Wydawnictwo Muza S.A.

Kategoria: powieść obyczajowa

Premiera: 12.10.2022.


Może Cię zainteresować:

Najlepsze książki w Polsce i USA: Książkowa lista przebojów #69

“Bieszczadzka kolęda” – Aleksandra Rak. Powieść na Święta – recenzja patronacka

Rebecca Serle: “Moja lista gości”. Jedna historia, niejedna refleksja

Kate Clayborn: “Między literami”. Witajcie w Nowym Jorku

Dodaj komentarz