“Ataraksja” – Tomasz Żak. Recenzja polskiego kryminału
Tomasz Żak: "Ataraksja"

“Ataraksja” – Tomasz Żak. Recenzja polskiego kryminału

Znacie Jastrzębie-Zdrój? To miasto, w którym mieszkam. Masz szansę poznać je bliżej – to miejsce akcji najnowszego kryminału Tomasza Żaka Ataraksja.

Witaj w Jastrzębiu-Zdroju

40-letni Wacław Wolf jedzie do Jastrzębia-Zdroju na odczytanie testamentu swojej ciotki, która zginęła w tragicznym wypadku. Do tej pory nawet nie miał pojęcia, że miał na Śląsku rodzinę. Jeszcze zanim dotarł do miasta ktoś spycha Wacława z trasy.

Zainteresowana śmiercią Sabiny jest młoda blogerka – Klementyna Jaworek, która wie, że w domu zmarłej znaleziono ukryty w ścianie sejf. 

Ataraksja – polski kryminał z historią w tle

Ataraksja to moje pierwsze spotkanie z piórem Tomasza Żaka, ale tu nie miałam litości – sporo od tej książki oczekiwałam. Po pierwsze – o książkach Autora słyszałam dużo dobrego. A po drugie – akcja tego kryminału rozgrywa się w moim mieście i byłam bardzo ciekawa, na ile Tomasz Żak był w stanie oddać panujący tu klimat.

Jeżeli chodzi o zagadkę kryminalną – jestem pełna podziwu. Ataraksja to kryminał z gatunku tych lżejszych, ale opiera się na kilku ściśle powiązanych ze sobą wątków. Łączą się tu historia Śląska, tragiczne wydarzenia z Jastrzębia, rodzinna tajemnica, niebezpieczna organizacja. Wszystko zostało przedstawione w odpowiednich proporcjach, bohaterowie ciekawie nakreśleni, a Autor był w stanie przez cały czas utrzymywać moje zainteresowanie.

Ataraksja – kryminał z akcją na Śląski

Ataraksja z pewnością będzie gratką dla Ślązaków. Tomasz Żak w ciekawy sposób przedstawił historię Śląska i problemów mieszkańców szczególnie z okresu początków stanu wojennego. Pokazał wydarzenia niejako od wewnątrz, umiejscawiając swoich bohaterów w samym środku i nadając im odpowiednie role.

Dla mnie jednak najważniejsze było samo Jastrzębie-Zdrój. Tak, Jastrzębie to nie tylko kopalnie, smog i niezrozumiała gwara. To także mnóstwo zieleni, której miasto nie likwiduje pod pretekstem budowy nowych obiektów, szacunek do Śląska i stanu górniczego. I to wszystko się tu znalazło. Zabrakło informacji o tym, że Jastrzębie to też betonowy las, o wielu wsiach otaczających miasto czy braku jakichś szerszych perspektyw dla mieszkańców. Ale to druga strona medalu, w której tkwią sami mieszkańcy.

Ataraksja – kryminał z gatunku lżejszych

Myślę, że Ataraksja nie zawiedzie miłośników kryminałów, którzy szukają lżeszej odsłony tego gatunku. Sama nie tylko świetnie się bawiłam, ale chętnie śledziłam obraz mojego miasta z perspektywy kogoś, kto dopiero je poznał.


Wydawca: Wydawnictwo SQN – dziękuję za egzemplarz do recenzji

Kategoria: kryminał

Premiera: 12.07.2023.


Mogą Cię zainteresować inne recenzje kryminałów:

“Świat ci nie wybaczy” – Cyryl Sone. Druga część serii kryminałów

“Szrama” – Małgorzata Oliwia Sobczak. Trzecia część serii “Granice ryzyka”

“Kozioł” – Przemysław Kowalewski. Wyjątkowy debiut kryminalny

“Otulina” – Klaudiusz Szymańczak. Recenzja polskiego kryminału

Dodaj komentarz